|
Misja: przetrwać od 1 do 6 miesięcy na wojnie, zwanej stażem w agencji reklamowej. Będziecie się pocić, będziecie płakać! Będziecie błagać o litość!
Zadanie nie jest łatwe i nie każdy mu sprosta – staż to nie obiadek u cioci Jadzi. Ale nas nie interesują miękkie pipki. Nie znajdą u nas miejsca również nudziarze i lenie. Od naszych stażystów wymagamy:
- głowy na karku;
- pewności siebie (żadnego wiercenia paluchami w koszuli);
- umiejętności przygotowania kawy;
- mile widziana praktyczna znajomość teorii dra Copy de Paste’a (tzw. copywriting);
- rozeznanie w social media (przynajmniej 50 znajomych na Facebooku lub 666 na Naszej-Klasie);
- naprawdę dużej ilości połączeń między neuronami (to agencja reklamowa, a nie staż w branży SEM!)
W sytuacjach ekstremalnych wspomogą Was także:
- lekką niepoczytalność;
- angielski na poziomie harder & harder lub certyfikat z języka suahili ewentualnie z chińskiego w dialekcie kantońskim;
- własne (autentyczne) zainteresowania – miłośnikom „kina, fotografii i literatury” dziękujemy.
Tym z Was, którzy spełnią nasze wymagania, będzie (być może) dane:
- nauczyć się pracy w doświadczonej agencji reklamowej;
- współtworzyć niestandardowe kampanie reklamowe;
- dowiedzieć się z czym WoM smakuje najlepiej i jak go doprawić szczyptą ambientu i interaktywności;
- zarobić na piwo i waciki.
Być może.
Jeśli doczytałeś do tego miejsca, może masz wystarczające jaja (nawet jeśli jesteś kobietą), by wziąć udział w walce o swój własny staż – napisz do nas ->
biuro@harderandharder.pl (tytuł: STAŻ) wyślij CV oraz pomysł na jedną z poniższych kampanii:
Tematy do wyboru:
- Poziom hard: Jak zareklamować w Internecie nowy system płatności.
- Poziom normal: Kampania środka na potencję.
- Poziom easy: Promocyjna kampania dla biura podróży.
P.S. Listy motywacyjne serdecznie kasujemy.
|